wtorek, 22 maja 2018

166. Lace skirt

Witajcie kochani!
 
Jak minął Wam weekend?
Mówięc szczerze, ja podczas mojego nie wypoczęłam szczególnie, ale nie narzekam ani trochę z tego powodu. Sobotę spędziliśmy na weselu mojego kuzyna- Ci którzy obserwują mnie na Instagramie mieli mały weselny spam :)  taka uroczystość to wspaniała okazja do spotaknia z dalszą rodziną i możliwość spędzenia czas z tą bliższą w komplecie. Sam ślub to rówwniż piękne doświadczenie i cieszę się, że mogłam towarzyszyć Parze Młodej w tym szczególnym dniu.
Było to wesele otwierające "weselny sezon" u nas i przed nami jeszcze kilka takich uroczystości! :)
 
Prezentuję Wam dzisiaj zdjęcia stylizacji wykonane w jedna z minionych niedzieli. Ostatnio brak czas wpływa na mnie bardzo negatywnie i trudno mi wygospodarpwać go na zdjęcia.
W ten dzień pogoda była naprawdę piękna- ciepło i dużo słońca. I mimo, iż w południe to nie jest najlepsza pora na robienie zdjęć, ja byłam tak zdeterminowana, że zdecydowałam, że już nic nie przeszkodzi mi w realizacji mojego planu i zdjęcia zostaną zrobione! :)
 
Prezentuję Wam zatem stylizację typową dla mnie. Bez udziwnień i szaleństw. Taką, którą z powodzeniem można wybrać na spacer po mieście, wieczorne wyjście do kina czy spacer z przyjaciółką W moim przypadku również do pracy, z racji tego, że nie mam sztywnego dress code.
Koronkowna spódniczka to mój ostatni łup z Primarka, który pokazywałam na InstaStory. Kilka osób pytało o stylizację z jej wykorzystaniem, więc na specjalne życzenie właśnie jest :)
Zestawiłam ją z moją ulubioną dżinsową kurtką i zwykłym topem, aby nie wprowadzać nieładu we wzorach.
 
 










spódnica- Primark
buty- Vices
kurtka- New Look
bluzka- New Look