wtorek, 25 lipca 2017

92. Urocza baby doll

Witajcie kochani!

Jak Wasze nastroje po weekendzie?
Mój udał się w 100%. Wycieczka w Bieszczady to najlepsza z możliwych opcji urlopowych. Kocham góry całym sercem. Nigdzie indziej nie jestem w stanie tak odpocząć. Wspinaczka mimo, iż męcząca jest wspaniałym sposobem na reset ciała i głowy.
Planuję poświęcić jeden z przyszłych postów na małą relację z tej mojej górskiej wyprawy. Chcielibyście poczytać?

Dziś prezentuję Wam moją pourlopową już stylizację. Urocza bluzka o kroju baby doll zastąpiła sportowe rzeczy, które zdawały egzamin na szlaku. Dawno nie miałam rzeczy o takim fasonie i prawdę mówiąc zamawiając ją nie byłam pewna, czy będzie pasowała na mnie. Przekonała mnie do siebie tym kołnierzykiem i małymi różowo- granatowymi paskami, więc ostatecznie zaryzykowałam. I nie żałuję! Leży dobrze, materiał świetnie się układa, jest luźna więc podczas wczorajszych upałów sprawdzała się idealnie. Do pracy wystarczyło zastąpić szorty dopasowaną spódnicą lub dłuższymi spodniami i out fit stawał się bardziej formalny. Ale nadal dziewczęcy i uroczy, czyli zupełnie tak jak lubię.
Dobrałam granatowe szpilki oraz różową torebkę "jelly bag", która skusiła mnie swoją formą i kolorem. Obag dla mnie jest wydatkiem zupełnie zbędnym, gdyż torebka, którą tu widzicie jest używana bardzo sporadycznie, nie zależy mi więc ani na jakości, ani na trwałości.
Cały zestaw jest kolorystycznie spójny i bardzo w moim stylu.












bluzka- Rosegal
tulipany- Rosegal
spodenki- nn
szpilki- Vices



Ze sklepu Rosegal zamówiłam jeszcze szal, brelok- ananas oraz skarpetki kabaretki: