sobota, 18 marca 2017

48. Kosmetyki do makijażu- moje TOP 5

Witajcie kochani,

co dobrego u Was słychać? Jak mija Wam czas?
Czujecie już wiosnę?
Ja prawdę mówiąc nieszczególnie. Nadal nie mogę rozstać się z puchową kurtką, a w torebce ciągle noszę czapkę z liskowym pomponikiem.Nie lubię marznąć, a póki co temperatury nie pozwalają na to, aby włożyć lżejsze ubrania.

Pogoda, natłok obowiązków oraz seria wydarzeń w ciągu ostatnich tygodni spowodowały, że dopiero dzisiaj mogę pozwolić sobie na to, by spokojnie usiąść z kubkiem kawy przed komputerem i napisać kilka słów do Was.
Właściwie i ten chwilowy relaks jest wymuszonym zjawiskiem.
Bardzo lubię moją pracę, nie przeszkadza mi siedzenie przed komputerem po nocach i nigdy nie narzekam na to, że mam jej dużo.
Zawsze staram się dopiąć wszystko na ostatni guzik, dbam o to, by kolokwialnie mówiąc "wszystko grało", a ludzie, którzy pracują ze mną byli zadowoleni. Dobrze wiem, że wszystkich nie zadowolę i czasem coś pójdzie nie tak, ale przynajmniej mocno się staram, aby takich sytuacji było jak najmniej.
Słowa "dziękuję", "podoba mi się" padające z ust klientek bardzo wiele dla mnie znaczą i są motywacją do tego, by dalej działać.
Poza obowiązkami wynikającymi z prowadzenia działalności mam jeszcze inne, wynikające z życia po prostu- gotowanie, pranie, sprzątanie, czyli wszystko to, czym normalnie w domu zajmują się kobiety.
I tak starając się to wszystko ogarnąć, skreślając kolejne punkty na liście w kalendarzu czułam się szczęśliwa, gdy pod koniec dnia zrealizowałam wszystko, co sobie założyłam.
Czasem czułam lekkie zmęczenie czy bóle w stawach, ale tłumaczyłam to sobie zmianą pogody, ciśnienia i tym, że przecież skręcone kolana będą bolały już do końca życia.
I zaczęło się niewinnie- od takiego zmęczenia właśnie, od pieczenia oczu i bólu głowy, który ignorowałam i na który nawet się nie skarżyłam.
A potem było gorzej... Skończyło się omdleniem, krwotokiem z nosa i bólem głowy tak potężnym, że uniemożliwił mi podniesienie głowy z poduszki.
Nigdy, przenigdy nie popełniajcie mojego błędu! Zawsze słuchajcie swojego organizmu i jeśli wysyła Wam sygnał znaczący "ej stary, jestem zmęczony!" to po prostu odpocznijcie...
Dotyczy to zarówno pracy, jak i wszystkiego, co robicie- nauki, treningów.
Zawsze zostawcie sobie czas na regenerację.

Wczoraj poszłam spać wcześniej, zasnęłam z książką w ręce przed 23. Dzisiaj wstałam o 6.30, odwiedziłam pocztę, zrobiłam zakupy i ugotowałam obiad. Nie lubię siedzieć w miejscu i preferuję aktywny odpoczynek. Ale dzisiaj (dzięki Bogu, bo pewnie już odkurzyłabym rower!) pada deszcz i jestem zmuszona siedzieć w domu. Kręcę się zatem w te i we wte, to z odkurzaczem, to z mopem i w rytm ulubionych melodii kończę sprzątanie. Spokojnie, bez pośpiechu.



A dzisiejszy post poświęcę moim ulubionym kosmetykom do makijażu.
Ostatnio, zostałam wkręcona w pewną zabawę na Instagramie, lecz stwierdziłam, że nie każdy korzysta z tego serwisu, więc i tu na blogu poświęcę kilka linijek na to, by powiedzieć Wam o moim kosmetycznym Top 5.
Zaczynamy! :)

1. Tusz do rzęs KOBO


 Ten tusz pojawił się w mojej kosmetyczce zupełnie przypadkiem. Dostała go gratis do zakupów  Drogerii Natura. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się zbyt wiele po nim, a już na pewno nie tego, że stanie się następcą mojego ulubionego Collosala.
Wybór tuszu do rzęs jest dla mnie dość problematyczną kwestią. Trudno mi trafić na taki, który nie skleja i faktycznie wydłuża.
Nawet chwalony przez większość Sensational Maybelline dla mnie okazała się totalną klapą. To, co działo się na moich rzęsach spowodowało, że trafił do mojej mamy.
Ten tusz od Kobo jest spełnieniem moich kosmetycznych marzeń- rzęsty ładnie rozczesane, niesklejone i faktycznie wydłużone. I tak intensywnie czarne!

2. Paletka Rimmel by Kate


Jestem fanką pomadek Rimmel z serii by Kate. Zachęcona pozytywnymi doświadczeniami z tymi kosmetykami, podczas promocji w Rossmanie skusiłam się na tę paletkę. I muszę powiedzieć szczerze, że nie żałuję. Róż i bronzer mają delikatne odcienie i dobrze współgrają z moją bladą cerą.
Rozświetlacz również prezentuje się bardzo korzystnie- nie świeci się mocno, dając bardzo naturalny efekt.
Nawet taki makijażowy nieogar jak ja jest w stanie sobie poradzić z obsługą tego kolorowego trio! :)

3. Mus Essence














Wierzcie mi lub nie, ale ten mus jest moim absolutnym faworytem od prawie dekady. Po raz pierwszy miałam przyjemność używać go dzięki mojej mamie, która przywiozła to cudo z Holandii.
Od tamtej pory polubiliśmy się do tego stopnia, że już się nie rozstajemy (i chyba nie rozstaniem wcale :D)
Jest dokładnie taki, jaki mus powinien być- kremowy, delikatny, konsystencja przywodzi na myśl piankę.
Odcień 04 jest dla mnie idealny- kryje niedoskonałości, a jednocześnie wygląda naturalnie. Sam mus jest bardzo lekki i pomalowana nim zupełnie zapominam, że mam cokolwiek nałożone na twarz.

4. Kredka do brwi PS2











Specem od makijażu nie jestem i nawet nie zamierzam tego ukrywać. Czasem jednak wypada to i owo podkreślić. Brwi co do zasady nie sprawiają mi problemów, czasem jedynie są trochę niesforne i jeden włosek lub dwa pójdzie w swoją stronę :P  kredka PS2 dodaje im trochę koloru a jednocześnie, dzięki kremowej konsystencji pozwala na ich utrwalenie. Przeczesuję je pędzelkiem, układam tak jak chcę i w tym stanie potrafią przetrwać cały dzień.

5. Maybelline- podkład w sztyfcie 
















Spodobał mi się ze względu na to, że aplikacja tego kosmetyku jest niezwykle higieniczna. Mam nadzieję, że wiecie, co mam na myśli. Dodatkowo, trudno z nim przesadzić. Nakłada się dokładnie tyle, ile potrzeba.
Maziam się nim radośnie po twarzy, a później rozcieram gąbeczką.
Efekt jest zadowalający- naturalny kolor, brak efektu maski. Odcień 120 jest jasny- perfekcyjny dla mnie.


A jakie jest Wasze kosmetyczne Top 5?


W czwartek po powrocie do domu, czekała na mnie przesyłka od Zaful. Moje ostatnie zamówienie zostało podzielone na dwie części. Ostatnio prezentowałam Wam okulary oraz sweterek. Teraz przyszła pora na czapkę oraz bluzkę. Obie rzeczy bardzo mi się podobają.

 bluzka [klik
czapka [klik]

68 komentarzy:

  1. Nie znam tych produktów, ale o tym podkładzie w sztyfcie słyszałam wiele dobrego :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne. Ja obecnie używam lekkich podkładów.
    Ale fajnie wiedzieć, że te się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie kosmetyki wyglądają świetnie. :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. no niestety pogoda nie jest za łaskawa mimo że za kilka dni zacznie się kalendarzowa Wiosna:)
    U mnie praktycznie cały czas leje i wieje,ale i tak praktycznie cały czas jestem w pracy więc nie mam co narzekać...
    Zaciekawił mnie ten mus-nigdy go nie używałam i chyba musze to zmienić bo wygląda nieźle..:)
    U mnie top kosmetyki to:
    podkład
    tusz do rzęs
    kredka do oczu
    baza pod make up
    oraz błyszczyk
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego tuszu z Kobo ale chętnie wypróbuję. Poza tym reszty kosmetyków też nigdy nie używałam :D.
    Ja ostatnio ciągle coś robię i ciężko mi usiedzieć w miejscu. Nawet jak mi się nie chce to lecę na siłownię i staram się zająć czas. Ech :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedna, nie możesz się tak przemęczać pomimo tego że lubisz swoją pracę, zdrowie jest najważniejszs. Dobrze że dzisiaj sobie odpoczęłaś :D nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale chciałabym mus wypróbowac i tusz do rzęs. Kilki poklikane :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Propozycję 2 i 3 znam i zgadzam się z Tobą - są świetne :) Choć tej trójki już dawno nie używałam - naprawdę dawno ;)
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy tusz, zainteresowałaś mnie nim:) Podkład w sztyfcie ? Brzmi ciekawie, lecz nigdy jeszcze nie byłam malowana takim podkładem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Paletka zaciekawiła mnie najbardziej! <3
    Odpoczynek i regeneracja należy się każdemu.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy ten mus z Essence, chętnie bym go wypróbowała;) Jak będę w Naturze, to dokładnie przestudiuje szafę Essence;) Koszula z Zaful jest super;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznaję, że nie miałam żadnego z polecanych przez Ciebie kosmetyków. Ale koszula mnie oczarowała, uwielbiam takie wzory :) Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam absolutnie żadnego z tych produktów, aczkolwiek tusz do rzęs czy kredkę do brwi chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tych rzeczy :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/bikini-czyli-ciekawostki-o-ktorych.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie stosowałam żadnego z Twoich ulubieńców, ale wyglądają ciekawie. Niesamowite, że używasz tego musu od 10 lat! :D
    Śliczna bluzeczka, mam nadzieję, że wkrótce zrobi się całkiem ciepło i będziemy mogły śmigać w lekkich ubraniach.

    OdpowiedzUsuń
  15. podoba mi się bluzka, czekam aż pokażesz ją w jakieś stylizacji:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo ten podkład z Maybelline też był u mnie bardzo długo i bardzo się lubiliśmy. Wyparł go dopiero Revlon. W sumie przypomniałaś mi o nim i chyba sobie go kupię następnym razem, bo był fajny i mniej wysuszał :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze mówiąc nie znam żadnego z kosmetyków które pokazałaś na zdjęciach, ale zainteresowała mnie ta trójkolorowa paletka z Rimela :) Obecnie wśród moich Top 5 jest podkład oraz róże z Lily Lolo, kredki do ust ze Stylenandy, puder matujący z Innisfree oraz kredka do brwi z Catrice <3 Te kosmetyki są najlepszymi, jakie kiedykolwiek miałam i prawdopodobnie jeszcze długo ze mną pozostaną :P

    PS. Koszula z Zaful wygląda prześlicznie!

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  18. Kredka do brwi to must have ! Obserwuj ę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mus z Essence swego czasu używałam cały czas :) pora do niego wrócić <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach! Nie mogę się powstrzymać, żeby nie napisać: "Kiedy czujesz, że nie masz czasu na odpoczynek, pamiętaj, że to ten moment, kiedy musisz znaleźć czas na odpoczynek." Dbaj o siebie! :* Zainteresowała mnie kredka do brwi :) Piękna bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O rany Boskie :( Kochana Moja, ten krwotok na prawdę brzmi poważnie! Cieszę, że trochę suściłaś z tonu i zwolniłaś tępo. Nie skłamię jeśli powiem, że jesteśmy jak blźniacze dusze bo to co napisałaś, że ciągle sprzątarz, pracujesz po nocach przed komputerem, działasz, tworzysz coś i musisz odpoczywać aktywnie to dosłownie wypisz , wymaluj cała ja ! Powiem CI Kochana, że niezwykle ważne jest słuchanie własnego organizmu. Ja czasem właśnie się jemu buntuje, a potem mam za swoje :( Kliknełam z rzeczy od zauful, zazdroszcze bomberki :* BUziaczki

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już czuję wiosnę, i masz rację, nie można się przemęczać. Widzę, że jesteś pracoholiczką. Wytrwałości! :D Super produkty.
    Pozdrawiam! :*

    Mój kawałek Internetu

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiosny to jeszcze u mnie nie ma, śnieg z deszczem, wiatr! Masz rację trzeba zadbać o siebie, ale zawsze wszystko jest ważniejsze, szczególnie jak się ma swoją DG, doskonale Cię rozumiem! Kosmetyków nie znam, ale wyglądają zachęcająco, Świetne ciuchy, poklikane, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciągle próbuję oswoić się z cieniami do powiek, ale słabo mi to wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Marki znam ale produktów nie używałam, niektóre wydają się być ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A gdzie można taki mus znaleźć?


    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hi Ewelina! I found this post in a community of Google+ which even I belong and I added you on my circles immediately. I hope you follow me back. Congratulations....this post is really nice. I'm Eni, a blogger from Italy....Check out my blog when u have time. Kisses,
    Eni

    Eniwhere Fashion
    Eniwhere Fashion Facebook

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja ostatnio sama mam więcej pracy + obowiązki domowe, oczywiście nie narzekam jakoś bardzo mimo że jestem strasznie zmęczona momentami. Tak naprawdę to blog jest dla mnie formą relaksu a wole mam tylko w niedzielę. Lubię aktywnie odpoczywać ale takie lenistwo w domu też jest fajne :) podoba mi się bluzeczka w kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje top 5 to zdecydowanie podkład Revlon, korektor Iwostin, kredka do oczu Astor, tusz ( wiecznie zmieniany !) i czerwona szminka-aktualnie Golden Rose ;D Mój must have bez którego nie ruszam się...albo rzadko kiedy nie "ubieram" :D Też czekam na wiosnę!!!! Z utęsknieniem! :D



    Pozdrawiam :D
    Jagoda z mrsblueberry3.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam ani jednego produktu z Twojego top 5.

    Bez odpoczynku nie można dalej pracować. Odpoczywaj i słuchaj swojego organizmu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne produkty ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używałam żadnego z tego kosmetyków, ale paletka mnie niezwykle zaciekawiła ! *.*

    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  33. hmmm ja jeszcze chyba swojej top 5 nie mam. Ostatnio bardzo mało się maluje, a jeśli już to raczek kosmetykami, które mam od wieków, nie są one zbyt dobre, ale jednak

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam twój ból-też miałam krwotok z nosa i to nie jest nic przyjemnego.
    U mnie skończyło się tylko na strachu...
    Ogromnie ci współczuje,wyhamuj,odpocznij :*
    Trzymaj sie cieplutko i wracaj do zdrowia:*

    OdpowiedzUsuń
  35. Great post dear!

    http://iameleine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam okazji wypróbować żadnego z prezentowanych przez Ciebie kosmetyków :( Trio Rimmel wygląda jednak bardzo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kosmetyki znam, ale żadnego nie stosowałam :) Paletka z Rimmel wygląda zachęcająco :) Poklikałam :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie przemęczaj się tak. Dadzą sobie radę bez Ciebie i świat sie nie zawali jak trochę zwolnisz. Chociaż to na pewno nie jest łatwe, bo sama jestem typem, który musi mieć wszystko zrobione na tip top i najlepien od razu.
    Ten mus mi się spodobał, nie słyszałam jeszcze o czymś takim, chyba za rzadko siedzę w drogeriach, bo pewnie bym sie z nim zaprzyjaźniła.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kosmetyczne perełki kojarzę ;) Ciekawe zamówienie dostałaś od Zaful! Poklikałam w linki :)
    Buziaki :*
    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie testowałam jeszcze tych produktów :) Ale czapa jest świetna! buziaki

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Znam jedynie podkład w sztyfcie Maybelline :-) Bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. O tuszu do rzęs KOBO jeszcze nie słyszałam. Mam innego faworyta aczkolwiek nie boję się eksperymentować. Mam w planach kupno paletki Rimmel by Kate :)

    http://mylittleworld-paulablog.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  43. Żadnego tych kosmetyków nie miałam. Chętnie skusiłam się pewnie na trio :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Znam tylko podkład w sztyfcie, ale za nim nie przepadam. Albo może po prostu nie umiem go uzywać :D
    Moje top 5? Nie potrafię się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  45. kosmetyki znam tylko z polki, nigdy ich nie probowalam, ale dobrze jest miec swoj sprawdzony i niezawodny zestaw do make upu :)
    piekna koszula!

    OdpowiedzUsuń
  46. u nas niby wiosna, ale niestety bardzo deszczowo się zaczęła.
    Jeśli chodzi o podkłady musy to uwielbiam ten od maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciekawe propozycje :) Pozdrawiam serdecznie Angela

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetna jest ta bluzeczka, dziś się nad nią właśnie zastanawiałam :)

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. ja na swoim blogu napisałam post odnośnie mojej top 5 do stylizacji włosów, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie miałam żadnego z kosmetyków. Moje TOP5 to : podkład healthy mix, tusz so couture, żel do brwi z catrice , róż mineralny Rose Anabelle Minerals oraz pomadka Max Factor Lip Finity 125 ☺

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo mnie zaciekawiła ta kredka do brwi. Chyba bede musiała wypróbować :) co do moich ulubieńców to na pewno korektor z Collection ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Niestety nie znam żadnych z tych kosmetyków, ja jestem fanką tuszu z Lovely i kredki cielistej z manhatanu ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. ja się właśnie też bardziej męczę jak siedzę i nic nie robię:D

    OdpowiedzUsuń
  54. nigdy nie uzywalam tych kosmetykow:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Podkład w sztyfcie muszę kupić, prezentuje się rewelacyjnie!
    Pozdrawiam, mój blog ←

    OdpowiedzUsuń
  56. Ale świetne kosmetyki! Wstyd się przyznac, ale nie miałam z żadnym styczności.
    Ciekawi mnie bardzo produkt nr. 1 ;)
    Poklikałam, mogę liczyć na to samo u mnie? :)

    Pozdrawiam,
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo jestem ciekawa tej paletki z Rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kochana, a gdzie pracujesz ?
    Oj biedulka, odpoczynek to bardzo wazna sprawa;) Sama na sobie też się przekonałam ;*

    OdpowiedzUsuń
  59. Dużo odpoczynku kochana :* nie wolno się przemęczać :)
    Zawsze trzeba znaleźć czas na odpoczynek :*:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jeśli chodzi o brwi osobiście polecam bardzo podobną kredkę z wibo !

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie znam nic z tych produktów :)

    Pozdrawiam
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Znam podkład w sztyfcie 😎 jest super 😁 Zapraszam do mnie 💋

    OdpowiedzUsuń